Wszystkie nasze yorki i ‚nieyorki’

  Z najmłodszych lat pamiętam chomika Tubka, morską świnkę Mikę i  królika Feliksa. Najbardziej jednak chomika, bo pogryzł mamie wszystkie prześcieradła.  A były wówczas z  trudem zdobywanym dobrem. Jak zresztą wszystko wówczas. Psa mięliśmy obiecanego, kiedy będziemy starsi, odpowiedzialni.

Brat w wieku 16 lat wydał się rodzicom wystarczająco ‘dorosły’ , na moją dojrzałość emocjonalną i odpowiedzialność nie czekali już.  Jestem sześć lat młodsza. Pewnej niedzieli w 1981roku  do naszej rodziny dołączył Bakcyl.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.