Alergie , a barf?

Nie znam lepszej metody leczenia alergii pokarmowych, jak dieta. Komponowanie diety barf daje nam ogrom możliwości eliminowania potencjalnych alergenów. Jeśli alergia dotyczy produktu spożywczego to można powiedzieć kolokwialnie”szczęście w nieszczęściu”. Podanie psu sterydu w żaden sposób nie próbuje nawet rozwiązać kłopot. To leczenie objawowe, które często przynosi oczekiwane i spektakularne wycofanie objawów, ale wkrótce powracają ze zdwojoną siłą.. Leczenie objawowe to łagodzenie objawów choroby, a nie usuwanie jej przyczyn. Sterydoterapia to nic innego, jak obniżanie odporności.Alergia to nadwrażliwość, to nadmierna panika organizmu na jakąś substancję i ma to zwykle odniesienie do białek.Najczęściej sytuacja taka rodzi się na skutek długotrwałego stosowania jednego rodzaju białka.Nie ma lepszej , a jednocześnie łatwiejszej metody leczenia alergii, jak wyeliminowanie alergenu. I o ile w przypadku alergii pokarmowej jest to stosunkowo łatwe, to przy alergiach wziewnych i kontaktowych bardzo trudne. Niczym skomplikowanym wszak jest wyłączyć z diety „zły” składnik. Niestety nie wyeliminujemy alergenów wziewnych, bo jak zalecić psu selektywne oddychanie powietrzem pomijając pyłki drzew cz bylicy?Analogicznie sytuacja ta dotyczy alergii kontaktowych. Nie oczyścimy świata z roztoczy chociażby. Wyciszenie reakcji histaminowych za sprawą zdemaskowania winnego w diecie ma głęboki sens, gdyż stan ten bardzo pomaga obniżyć moc alergii wziewnych i kontaktowych.Dlatego warto szukać przyczyny. Jak? Komponując dietę samodzielnie mamy na to zasadniczy wpływ. Kiedy mamy podejrzenie, ze nasz pies może byc alergikiem pokarmowym okrajamy dietę do minimalnej ilości składników. Stosujemy jedno źródło białka. Statystyczne najbardziej alergizującymi mięsami jest wołowina, kurczak, ryby i od dekady również jagnięcina.Jeśli oprócz mięsa posiłki komponowane przez nas nie
zawierają innych białek (uwaga na przysmaki)zmieniamy gatunek mięsa i czekamy na reakcję organizmu. Obraz klaruje się po kilku dniach, tzn objawy wyciszają się lub nie. Zmianę białka powtarzamy do skutku tzn do czasu zlokalizowania sprawcy. Kiedy mamy już wiedzę, że naszego psa uczula np. Kurczak, to po prostu eliminujemy go z diety całkowicie, pamiętając tez o jajach. Z dodatków najczęściej uczulają drożdże. U jednej z moich suk wycofanie ich z mieszanki suplementowej daje efekty po dwóch dniach. Jej uszy na powrót stają się czyste i drapanie ustaje. Do innych kluczowych objawów alergii należy uporczywe drapanie i wylizywanie łap. U białych psów aż do zbrunatnowienia sierści w tych okolicach.Drapnie może być tez uogólnione, często mówimy, ze pies się czochra.Dieta eliminacyjna (opisana wyżej) dobrze sprawdza się w diagnozowaniu. Nie należy jednak jej przeciągać Notorycznie popełniamy błąd , kiedy znalazłszy przyczynę alergii pozostawiamy w diecie wyłącznie mięso, które bezpiecznie przeprowadziło naszego psa przez okres szukania alergenu. Szczęśliwi uznajemy, ze ni warto ryzykować wprowadzając znów inny gatunek. To duży błąd, gdyż obciążony alergią układ odpornościowy bombardowany na co dzień jednym białkiem z nieznanych dokładnie powodów „myli” je z groźnymi agresorami i zaczyna się bronic.Dlatego dla alergika( i każdego innego psa) zalecana jest dieta rotacyjna. Po pierwsze dlatego, ze różnorodność przybliża nas do zbilansowania, po wtóre, bo organizm nie wyszkoli regularnego mechanizmu produkcji przeciwciał.Jak należy to zrobić? Kiedy uda nam się zdemaskować sprawcę i wyciszyć objawy alergii rozszerzamy dietę eliminacyjną o jedno białko. Jeśli nic się nie zadzieje uznajemy je jako”niegroźne. Po kilku dniach ponawiamy próbę z kolejnym gatunkiem.W ten sposób możemy dojsc do bardzo szerokiego zakresu gatunków mięs nie fundując psu burzy w działaniu ul. Immunologicznego.Zasadniczo nie uczulają tłuszcze. Niechlubny wyjątek stanowi Olej sojowy i arachidowy, ale ich obecność w diecie mięsożerców nie przedstawia żadnej sensowności w ogóle. Najbardziej spektakularne wyniki dobrodziejstwa diety barf zauważane sa właśnie w alergiach. Nalezy tez jasno powiedzieć, ze sprawcami alergii pokarmowych u psów nie zawsze jest samo białko, a wynik zastosowania przy produkcji szeregu procesów technologicznych. I o ile bywa tak, ze z dużą pewnością lekarz stawia diagnozę: alergia na białko kurczaka zalecając kolejna sucha karmę( nota bene zamieniając mięso na wątróbkę,) my przekonujemy się, ze to demoniczne mięso podane w formie nieprzetworzonej nie ma nic wspólnego z pojawieniem się objawów. Osobną sprawą jest ewentualna obecność w mięsie kurczaka związków stymulujących ich wzrost i chów w ogóle, ale to zupełnie inny temat obszerny na wiele opracowań.

Co dla kotów chorych na nerki?

                Dzisiejsze koty domowe w znakomitej większości żywione są suchymi karmami komercyjnymi. Żyją i rozmnażają się z powodzeniem od wielu pokoleń. Niektóre z nich nie mają nawet ochoty zareagować na widok myszy. Bo i po co, jeśli są karmione na co dzień smacznymi karmami. Ale prawdą jest, że te koty nie mają doskonałego zdrowia. Niewiele z nich dożywa w zdrowiu wieku senioralnego. Za to wiele cierpi na schorzenia nerek. Największym promotorem zdrowia nerek jest woda.

Właściciele kotów często są zaskoczeni, jak niewiele ich koty piją. Wszystkie dzisiejsze koty domowe pochodzą od tego samego przodka: kota nubijskiego pochodzącego z Północnej Afryki. Koty ewoluowały zatem w klimatach pustynnych. Rzadko sięgały po wodę do strumyków czy potoków. Głównie z tej przyczyny, że ich tam nie było. Klimat u wrót Sahary powoduje wysychanie rzek i ich koryta latami pozostają puste. Koty całe zapotrzebowanie organizmu na wodę zaspakajały jedząc wyłącznie świeże mięso swych ofiar. Tkanki zwierzęce zawierają w sobie 75% wody. Chociaż istnieje wiele różnic między dzikimi przodkami kotów, a naszymi domowymi pupilami, to niezmienna pozostaje fizjologia układu wydalniczego(moczowego). Bardzo charakterystyczną cechą kotów jest produkcja silnie skoncentrowanego moczu oraz to, że w znikomym stopniu odczuwają pragnienie dopóki nie dojdzie do bardzo silnego odwodnienia. Zdolność kota do zagęszczania moczu pozwala mu przetrwać w warunkach braku wody. Jednakże, nie jest to sytuacja idealna. Woda jest podstawowym składnikiem odżywczym. Wszystkie koty potrzebują wystarczającej ilości wody, aby przetrwać. Naukowcy szacują, że co najmniej 60 procent problemów zdrowotnych dotyczących układu moczowego u kotów rozwiązałoby podawanie odpowiednich ilości wody w diecie.

 

Specyficzne wymagania żywieniowe kotów vol.I – Wysokie zapotrzebowanie na białko

Naturalna dieta kotów, mięsożerców bezwzględnych, zawiera więcej białka w porównaniu do innych ssaków. Na kilogram masy ciała zdrowego kota powinno przypadać nie mniej niż 5,5g czystego białka. W okresach szczególnego zapotrzebowania na białko, jakim są ciąża, laktacja wzrost, rekonwalescencja spożycie może sięgać 11,5g/kg m.c. Nie określono górnej granicy zawartości białka w diecie kotów. Nawet 60% energii w diecie kota może pochodzić z białek. Dla porównania zapotrzebowanie człowieka na białko to 1g /kg m.c. 20% energii w diecie człowieka pochodzi z białek. Wysokie zapotrzebowanie na białko u kotów jest stałe. U większości organizmów wszystkożernych przy niskiej podaży białka w diecie zmniejsza się aktywność enzymów proteolitycznych(trawiących białka). Inaczej jest u kotów. Dieta o niskiej zawartości białka nie zmniejsza aktywności enzymów cyklu mocznikowego. Skutkuje to stałą zdolnością do katabolizmu białek i gotowością użycia aminokwasów, jako źródła energii wytworzonej w procesie glukoneogenezy. W ten sposób kotom, czy to w warunkach głodu, czy sytości łatwiej utrzymać stałe stężenie glukozy we krwi, niż zwierzętom wszystkożernym.
Takie przystosowanie ewolucyjne wymaga od nas dostosowania się do wymogów białkowych kota. Niezależna działalność enzymów proteolitycznych w warunkach niedoboru białka w diecie skutkuje degradacją aminokwasów wbudowanych w struktury tkankowe. Więc kiedy koty nie otrzymają odpowiedniej ilości protein wraz z dietą szybko sięgają po własne białka. Dotyczy to też przedłużających się głodówek.

Psy sportowe – wskazówki żywieniowe

 7 (640x424)Kiedy spoglądamy na rozmaitość psich ras, trudno uwierzyć, że wszystkie one mają jednego,wspólnego przodka. Wygląd zewnętrzny wielu współczesnych psów jest dramatycznie daleki od pierwowzoru. Początki świadomej i selektywnej hodowli psów mialy miejsce około pięćset lat temu. Od tamtego czasu powstały setki ras. Zostały stworzone do konkretnych zadań: czy to do polowania na dużą zdobycz, czy do tępienia szkodników, pilnowania obejścia, pasterstwa, czy w końcu do towarzyszenia, przy nodze, człowiekowi. Dziś w każdej z tych grup mamy do czynienia z psami uprawiającymi sport. Jest to nietuzinkowy sposób na życie z psem.
Przed psem sportowym na co dzień stają różnorakie obciążenia psycho – fizyczne. I choć nie wymagają one radykalnej zmiany diety, to jednak ich opiekunowie powinni znać podstawowe zasady żywienia psów wydatkujących dużą ilość energii podczas treningów i zawodów.

BARF – Wyzwanie dla sklepów zoologicznych?

            Sprzedawcy przyzwyczajeni na co dzień do klientów kupujących w ich sklepach karmę przemysłową coraz częściej stają zadziwieni w obliczu nowego zjawiska – ‚klienta barfowego’. Kim jest ‚klient barfowy’, o co mu chodzi i co on w ogóle od nas, sprzedawców zoologicznych chce?

Mimo, że gorączka na rynku karm trwa, to jednak w ostatnim czasie coraz wyraźniej daje się zauważyć tendencje powrotu do naturalnego żywienia psów i kotów. Na fali rosnącej świadomości konsumenckiej wzrasta rzesza właścicieli, opiekunów, hodowców, którzy dostrzegają, że suche granule to jednak żywność wysoko przetworzona. W głowach wielu rodzi się pytanie: czy na pewno karma sucha jest najlepszym,co można dać ukochanym zwierzętom? Coraz częściej sięgają oni po surowe mięso, postrzegając je jako zwrot ku naturze. Wielu podjęło decyzję, że chce karmić swoje zwierzęta zgodnie z ich ewolucyjnym przystosowaniem. Naturalnie.