Kot na diecie BARF

get_jpg.phpKoty są drapieżnikami i należy je karmić zgodnie z ich przystosowaniem ewolucyjnym. Naturalna dieta kotowatych opiera się na jednej oczywistej prawidłowości: koty po swój posiłek sięgają wyłącznie do świata zwierzęcego. Nie są zupełnie zainteresowane pokarmem roślinnym. W ciągu ostatnich 70 lat zaczęliśmy oddalać koty od ich naturalnej diety podając im wysoko przetworzone karmy suche oparte na komponentach roślinnych. Bazą ich diety stały się ziarna, warzywa, rośliny strączkowe, zaś to, co dla niech najważniejsze — mięso — jest najczęściej zaledwie dodatkiem. Nic dziwnego, że koty cierpią z powodu wielu chorób dietozależnych. Jesteśmy w stanie to zmienić zwracając się na powrót do natury i wybierając dla swoich kotów dietę BARF. BARF nie jest innowacją, ale próbą maksymalnego naśladowania natury. BARF to karmienie zgodne z przystosowaniem ewolucyjnym danego gatunku. BARF dla kota polega na karmieniu go tym, co jadłby on sam, gdyby nie żył w niewoli. Mnie trudno wyobrazić sobie, że wolno żyjący kot sięga po paczkę granulek. Dużo łatwiej, że poluje na myszy, ptaki czy jaszczurki.Tymczasem dziś wiele osób jedzenie swoich kotów kojarzy wyłącznie z kolorowymi granulami. Przedszkolaki zapytane „co je kot?” — odpowiadają: „chrupki”. Ja w ich wieku mówiłam: „myszy”. Wraz z produkcją karm ruszyła w świat kampania informacyjna, że kot powinien jeść wyłącznie gotową karmę. Minęło od tamtego czasu 70 lat. Jak widać, działania lobbystów odnoszą skutek, bo dziś większość ludzi ze zdziwieniem reaguje na to, że naturalnym pożywieniem kota jest surowe mięso. A przecież jest, prawda?

Kot na diecie BARF nie jest opracowaniem naukowym. W Kot na diecie BARF dowiesz się, jak dietą możesz wpływać na dobry stan zdrowia Twojego kota. Nigdy nie jest za wcześnie, ani za późno, by podwyższyć jakość kociej diety. Dlatego Kot na diecie BARF jest poradnikiem dla każdego, któremu przeszła przez głowę myśl o naturalnym żywieniu kota. Jesli kontemplując o zmianie diety zauważasz, że temat ten jest dla Ciebie przytłaczającysięgnij po moją książkę.

Kot na diecie BARF nie jest opracowaniem naukowym. W Kot na diecie BARF dowiesz się, jak dietą możesz wpływać na dobry stan zdrowia Twojego kota. Nigdy nie jest za wcześnie, ani za późno, by podwyższyć jakość kociej diety. Dlatego Kot na diecie BARF jest poradnikiem dla każdego, któremu przeszła przez głowę myśl o naturalnym żywieniu kota. Jesli kontemplując o zmianie diety zauważasz, że temat ten jest dla Ciebie przytłaczający dobrze, że sięgnij po moją książkę.

get_jpg.php

Sztuka czytania etykiet na rynku pet food

Edytka

Edytka

          Rynek karm komercyjnych od lat niezmiennie rośnie. Polski rynek w tym segmencie jest jednym z najszybciej rozwijającym się w Europie. Wartość handlu w tym obszarze przekracza 15 milionów złotych. To zwiększająca się ilość psów i kotów w naszych domach jest siłą napędową tej sunącej maszyny.
W obliczu tak bogatej oferty rynku karmiarskiego nawet nam sprzedawcą trudno jest o sprawne rozeznanie się i oddzielenie dobrych produktów od tych z najniższej półki. Czytanie etykiet staje się prawdziwą sztuką. Warto ją posiąść, by bez trudu poruszać się w gąszczu proponowanych nam produktów. Profesjonalnie przygotowany do swej pracy sprzedawca będzie też potrafił uchylić samemu klientowi rąbka tajemnicy, jak czytać etykiety karm i wskazać swojemu klientowi jak wybrać dobrą karmę. Szukaj sklepu, w którym ekspercką radą sprzedawca wskaże Ci strategiczne elementy, które powinieneś dostrzegać na etykiecie i w konsekwencji sam będziesz potrafił zidentyfikować dobry produkt.

W pogoni za naturą – sprzedaż komponentów diety BARF w sklepie zoologicznym

          BARF to dieta, która zyskuje coraz więcej zwolenników. Po latach rozkwitu rynku karm komercyjnych dostrzega się tendencje powrotu do natury, do karmienia surowymi produktami, nie przetworzonymi, bez zbóż, konserwantów i syntetycznych witamin. Dla sklepów zoologicznych trend ten stwarza nowy segment zarobkowy.

Musimy jednak wiedzieć, że komponenty diety BARF nie sprzedają się same. Sprzedawcy, by móc zaproponować klientowi te specyficzne produkty, niezbędna jest znajomość tematu. ‘Barferzy’ to zwykle klienci wysoce świadomi w kwestii żywienia swoich zwierząt. Z takimi rozmowa bez profesjonalnego przygotowania może okazać się blamażem. W przypadku zaś klienta nie znającego diety BARF wiedza potrzebna nam jest, by móc zapoznać go z tematem i zaproponować produkt.

Karmy holistyczne – chwilowa moda czy konieczność bezwzględna?

Edytka

Edytka

    Holistyka wkroczyła na półki sklepów zoologicznych. Obok diet ekologicznych, biologicznych, organicznych pojawiły się karmy holistyczne. Klienci chętnie sięgają po nowe propozycje, by mieć poczucie, że dają swoim pupilom to, co najlepsze. Czy rzeczywiście karmy holistyczne to coś wyjątkowego? Czym jest holizm w żywieniu psów i kotów? Czy karmy holistyczne to produkty, które należy mieć w ofercie swojego sklepu?

Z prawnego punktu widzenia określenie ‘karmy holistyczne’ nic nie oznacza. Obligatoryjna definicja karmy holistycznej nie istnieje. By móc przybliżyć się do niej należy zrozumieć, co to jest holizm w ogóle.

Nie samą karmą sklep stoi – sprzedaż suplementów diety w sklepach zoologicznych

Edytka i Staś

Edytka i Staś

        W Polsce wciąż jeszcze większość psów karmionych jest dietą domową. Tylko 15% zwierząt żywionych jest pełnoporcjowymi, zbilansowanymi karmami. Sytuacja taka stwarza dużą możliwość sprzedaży suplementów diety. Również moda na powrót do natury i stosowanie diety BARF podnosi popyt na dodatki dietetyczne i daje sklepom zoologicznym dodatkowy dział produktów bardzo wdzięcznych do sprzedaży.
W języku przepisów obowiązujących na rynku pet food nie istnieje pojęcie ‘suplement diety’. Wszystkie produkty przeznaczone do spożycie przez psy i koty nie będące żywnością pełnoporcjową to karmy uzupełniające lub preparaty dietetyczne/mineralno-witaminowe. Producentów obowiązują w tej materii te same akty prawne jak w przypadku karm pełnoporcjowych.
Suplementy mają na celu przede wszystkim uzupełnianie diety. Preparaty te stanowią zwykle skoncentrowane źródło witamin, minerałów oraz innych związków, które można spożywać w określonych ilościach w celu osiągnięcia odpowiedniego efektu odżywczego. Ponieważ suplementy diety nie posiadają właściwości środków leczniczych są szeroko dostępne w hurtowniach weterynaryjnych również dla sklepów zoologicznych. Warto po nie sięgnąć, choć z całą pewnością nie po omacku. Sprzedaż dodatków dietetycznych wymaga od nas, sprzedawców, znajomości w temacie żywienia psów i kotów.
Suplementy diety to produkty dla trzech grup klientów. Po pierwsze dla szerokiej rzeszy właścicieli psów, którzy karmią swoich pupili dietą domową. Taki klient najczęściej nie jest świadomy, że monotonne posiłki często wymagają suplementowania dodatkami dietetycznymi. Takiemu klientowi sprzedawca powinien wyjaśnić, jakie konsekwencje niosą za sobą braki poszczególnych składników odżywczych w diecie. Dotyczy to zarówno witamin, minerałów, ale i kwasów omega, włókna czy probiotyków. Z bogatej oferty produktów suplementujących najczęściej to my dokonamy wyboru dla takiego klienta. Ważne, by nie był to wybór przypadkowy, a poprzedzony wywiadem, który pozwoli nam poznać zwyczaje żywieniowe w konkretnym przypadku. Innych suplementów będzie wymagał pies, którego codzienna dieta bogata jest w produkty zbożowe, innych spożywający na stałe chude mięsa, a jeszcze innych jedzący przetworzone resztki ze stołu.
Druga grupa klientów sięgających po suplementy diety trafia do specjalistycznego sklepu zoologicznego po preparat mający rozwiązać konkretny problem. Najczęściej szukają pomocy w okresowo pojawiającym się spadku kondycji skóry i sierści, przy wymianie zębów u szczeniąt, w sytuacjach osłabienia stawów czy też w stresujących psa/kota okresach świątecznym i sylwestrowym. Na te i na wiele innych sytuacji dietetyka znajduje z powodzeniem rozwiązania w postaci suplementów z konkretnymi dodatkami żywieniowymi. Fachowy sprzedawca musi wiedzieć, że kondycję sierści możemy poprawić suplementując biotynę i kwasy omega3, wymiana zębów u szczeniąt to zwiększone zapotrzebowanie na wapń, wspomożenie stawów to chondroprofilaktyka, a w sytuacjach niepokoju zwykle pomaga włączenie do diety tryptofanu i kilku ziół. Grupa tych klientów jest dużo bardziej świadoma. Tu nie wystarczy podstawowa wiedza o witaminach i ich niedoborach. Taki klient najczęściej sięga po suplement diety nie pierwszy raz, ma doświadczenie, chce porównywać działanie poszczególnych preparatów , ich składów i spektrum działania. Powodzenie w sprzedaży suplementu w tym przypadku zależy w dużej mierze od zaangażowania w temat sprzedawcy, rozeznania przez niego rynku, przedstawienia merytorycznych argumentów i znajomości oferty. By móc swobodnie poruszać się w tej materii należy nieustannie podwyższać swoją wiedzę i kwalifikacje w zakresie żywienia zwierząt towarzyszących.
Najbardziej świadomą grupę kupujących suplementy diety stanowią właściciele i opiekunowie karmiący swoje zwierzęta dietą BARF. Osoby decydujące się na żywienie psa/kota surowym mięsem i kośćmi to stale rosnąca rzesza wyedukowanych i świadomych klientów. Nie sięgnie po dietę BARF kto nigdy nie przeczytał składu na etykiecie, nie pochylił się nad analizą chemiczną karmy, nie obliczył wartości w niej węglowodanów. Ten pewnie nigdy nawet nie słyszał o takiej filozofii karmienia zwierząt towarzyszących. ‘Barfer’ to klient wymagający. Najczęściej wie czego chce, co nie znaczy, że dobrze znający temat sprzedawca nie może go zainteresować nowym produktem. Specyficzna jest też oferta dla takiego kupującego. ‘Barfer’ sięga tylko po suplementy naturalne. Dla takiego klienta nie wystarczy mieć w ofercie multiwitaminę, wapno, żelazo czy glukozaminę. Taki klient będzie szukał alg, spiruliny, chlorelli, maczki ze skorupek jaj, suszonej krwi czy małż nowozelandzkich. Ale i taki kupujący jest w stanie najwięcej wydać na suplementację diety swojego pupila. Konfrontacja z klientem ‘barfowym’ dla sprzedawcy nie uzupełniającego swej wiedzy i bazującego na niskich standardach sprzedażowych może okazać się dość bolesna.
Wychodząc naprzeciw współczesnemu, coraz bardziej świadomemu, klientowi warto wzbogacić ofertę swojego sklepu o suplementy diety dla każdej z wyżej wymienionych grup kupujących. Sprzedaż dodatków dietetycznych wymaga od klienta konsultacji z dobrze przygotowanym do swojej pracy sprzedawcą. Dlatego ten asortyment na zawsze zostanie zarezerwowany dla specjalistycznych sklepów zoologicznych. Nigdy nie stanie się naszą konkurencją w tej materii hipermarket, centrum ogrodnicze czy osiedlowy sklep spożywczy.